MobileMed - Rehabilitacja i fizjoterapia z dojazdem

Wizyty w godzinach : 7:30 - 20:00
Kontakt : + 48 604 999 555

Odżywianie podczas zimowego szaleństwa – dieta narciarza

Odżywianie podczas zimowego szaleństwa – dieta narciarza

O diecie na naszym blogu jeszcze nie pisaliśmy, ale zawsze musi być ten pierwszy raz. Tak więc dziś przedstawimy Państwu zasady dobrego odżywiania w trakcie uprawiania zimowego szaleństwa. Okazuje się, że odpowiednia dieta jest dla narciarza równie ważna, jak rozgrzewka przed wyjściem na stok. Tak więc aby w pełni cieszyć się z uroków nart czy snowboardu, dobrze jest zadbać o odpowiednią ilość energii i składników odżywczych – właśnie poprzez odpowiednią dietę.

Jaka powinna być dieta narciarza?

Jazda na nartach jest sportem wytrzymałościowym, wymaga też szybkich reakcji oraz angażuje w zasadzie wszystkie mięśnie człowieka. Godzina jazdy na nartach to koszt około 500 kalorii. Aby nie tracić energii po jednym zjeździe i zapewnić organizmowi wszystkie potrzebne do podjęcia wysiłku, ale też szybkiej regeneracji składniki odżywcze, witaminy i minerały, warto pamiętać, że dieta narciarza podczas zimowego urlopu powinna być odpowiednio skonstruowana i urozmaicona.

Po pierwsze (ciepłe) śniadanie

Dietetycy od dawna namawiają nas do spożywania śniadań przed wyjściem z domu i alarmują, że jest to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Ta sama zasada dotyczy również pasjonatów białego szaleństwa – śniadanie to podstawa.

Śniadanie zawsze powinno być ciepłe – w mroźne dni rozgrzeje ono odpowiednio organizm, a przez to doda sił do działania. Prócz tego powinno być pożywne i energetyczne, dzięki czemu organizm będzie zaopatrzony w odpowiednią dawkę energii, a przez to przygotowany od samego rana na intensywny wysiłek fizyczny i zmagania z wiatrem i szczypiącym w policzki i nos mrozem.

Po drugie energia (na cały dzień)

Dieta narciarza i snowboardzisty powinna zawierać duże ilości węglowodanów – powinna być bogata w takie produkty jak ryż, kasza czy makaron. To właśnie z węglowodanów organizm najszybciej czerpie energię – a tej podczas zjazdów zużywamy sporo. Oczywiście najbardziej energetyczne są tłuszcze, ale proces ich spalania i pozyskiwania z nich energii przebiega zdecydowanie dłużej w porównaniu z węglowodanami – dlatego też, karkówki z grilla, kiełbasy czy ociekające tłuszczem frytki powinny jednak ustąpić miejsca daniom z ryżem czy makaronem.

Aby uzupełnić dawkę węglowodanów pomiędzy kolejnymi zjazdami, (ale też po zakończeniu dnia) warto zabierać ze sobą na stok batony energetyczne (dobrze jeżeli oprócz węglowodanów zawierają w składzie również witaminy i makroelementy). Są one doskonałą i szybko dostępną dawką energii – można je schrupać jadąc na wyciągu nie tracąc zupełnie czasu. Ale pamiętajmy, że nie mogą one stanowić podstawy naszej diety przez cały urlop (przy spożywaniu ich w dużych ilościach mogą wystąpić problemy z zaparciami).

Doskonałą alternatywę dla batoników energetycznych stanowi tabliczka gorzkiej czekolady (dodatkowo zawierająca magnez wspomagający pracę naszych mięśni) oraz suszone bakalie; śliwki czy rodzynki, również bogate w witaminy i minerały.

Po trzecie białko (na koniec dnia)

Duży wysiłek = duża strata białka. Tak więc po całodziennym szaleństwie na stoku musimy uzupełnić te straty. Kolacja powinna być bogata w produkty wysokobiałkowe, jeśli zjemy je pod koniec dnia straty białka z mięśni zostaną w nich odbudowane podczas nocnego odpoczynku. Przez dietetyków szczególnie polecane są produkty takie jak chude mięso (kurczak, indyk), ryby (tuńczyk, pstrąg, łosoś czy szczupak), ale też jaja, jogurty i twaróg.

Po czwarte pamiętaj o wodzie (lub napojach izotonicznych)

Są to oczywiście skrajne przypadki, ale intensywna jazda na nartach czy snowboardzie może doprowadzić do odwodnienia organizmu. Dzieje się, tak ze względu na to, że przy niskiej wilgotności powietrza i temperaturach poniżej zera dochodzi do utraty wody z organizmu (zwiększona potliwość, wyższa temperatura ciała oraz szybszy oddech) oraz do utraty jonów z krwi. Dlatego też w trakcie wysiłku należy systematycznie (przed zjazdem i po nim) uzupełniać płyny –popijając wodę niegazowaną lub napoje izotoniczne.

Napoje izotoniczne (wyrównują w organizmie poziom wody i elektrolitów) możemy kupić w formie gotowej lub w postaci proszku do rozpuszczenia w wodzie. Polecamy szczególnie te drugie, ponieważ dodatkowo można do proszku oprócz wody dodać cukier lub sok owocowy, zwiększając tym samym ilość węglowodanów w codziennej diecie narciarza.

Dodatkowo warto pamiętać o tym, że…

  • W trakcie narciarskiego szaleństwa nie należy spożywać alkoholu – nie tylko wydłuża on czas reakcji i zwiększa ryzyko wypadku, ale tez dodatkowo wychłodzi i odwodni organizm.
  • Alkohol jest natomiast dozwolony w niewielkich ilościach po zakończeniu dnia – spożywanie niskoprocentowego i w niewielkich ilościach może okazać się pomocne przy rozluźnieniu mięśni i zaśnięciu.
  • Dobrze jest łykać magnez – dzięki temu ograniczymy kurcze oraz bóle mięśni.
  • Dobrze jest spożywać potrawy z przyprawami takimi jak cynamon, imbir, chilii, kurkuma czy rozmaryn, ponieważ przypisuje im się właściwości rozgrzewające.
Zamów wizytę